poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Amerykańskie Południe: podsumowanie

Niestety tym razem nie udało mi się przeczytać minimum, czyli trzech książek, choć temat wyzwania bardzo mi się spodobał.

Co udało mi się przeczytać? Przede wszystkim Zabić drozda Harper Lee, wspaniałą książkę, która zdecydowanie należy teraz do moich ulubionych tytułów. Z dużą przyjemnością przeczytałam jeszcze ciekawą, choć krótką powieść Przebudzenie Kate Chopin. Trafiłam na różne, ale bardzo ciekawe i dobre książki. I z tego najbardziej się cieszę.

A na Południe na pewo jeszcze wrócę.

2 komentarze:

Skarletka pisze...

Jest dobrze - ja się na Południe nawet nie wybrałam :)

Caitri pisze...

Jeśli spojrzeć na to w ten sposób, to faktycznie nie jest tak źle ;) :D

Pozdrawiam!