Ech... Proszę Państwa: książka - marzenie. Co tu dużo mówić?Niepokonana i Jedyna w Swoim Rodzaju Srebrna Orda pod przewodnictwem Cohena Barbarzyńcy rusza w ostatnią wyprawę, by zwrócić bogom to, co człowiek ukradł dawno temu. Oczywiście nie zdając sobie sprawy, że czyniąc to stawiają pod znakiem zapytania dalsze istnienie Świata Dysku. No, ale w końcu najważniejsze jest, żeby mieć przy sobie barda, który stworzy o ich bohaterskiej przygodzie wspaniałą sagę.
Pokochałam twórczość Terry'ego Pratchetta dwa lata temu. Moim ulubionym bohaterem Świata Dysku od razu został mag jednego zaklęcia, specjalista od ucieczki i ratowania świata, Rincewind. W Ostatnim bohaterze mam wszystko to, co tak lubię i cenię u Pratchetta, a nawet jeszcze więcej. Otóż obok rewelacyjnej historii, ulubionych bohaterów, błyskotliwego humoru dostajemy niesamowitą rzecz, coś wyjątkowego, czyli ilustracje Paula Kidby'ego. To niesamowite móc zobaczyć tych wszystkich bohaterów, o jakich pisze Pratchett. Mnie osobiście ilustracje Kidby'ego spodobały się ogromnie. Dzięki nim, ta część Świata Dysku, jest kompletnie wyjątkowa. Teraz pozostaje mi tylko zdobyć tę książkę...
Kompletnie nie mam ostatnio humoru. Ciągle marudzę, ciągle jestem niezadowolona. Sięgnęłam więc po mojego ukochanego Pratchetta z nadzieją, że choć na chwilkę poprawi mi się nastrój. Niestety tym razem mój ulubiony pisarz fantasy mnie zawiódł... Albo mam tak kiepski okres, że nawet on nie dał sobie rady.
Byłam w bibliotece zupełnie po inną książkę, wyszłam z kolejnym Pratchettem. Jako miłośniczka Upiora w Operze zawsze byłam wyjątkowo ciekawa tej części cyklu Świata Dysku, a do tej pory nie mogłam jej jakoś upolować.









