niedziela, 16 maja 2010

I Warszawskie Targi Książki

Nie do końca byłam pewna czy uda mi się wybrać na I Warszawskie Tragi, ale ponieważ na Portalu Księgarskim wygrałam wejściówki na tę imprezę zdecydowałam, że jednak pójdę. Nie ukrywam, że głównym motorem wybrania się była możliwość zdobycia autografu mojej ulubionej polskiej pisarki, Maii Lidii Kosskowskiej. Podpis pani Kossakowskiej zdobyłam, dokładniej nawet cztery: autorka była tak miła, że podpisała mi wszystkie książki, jakie ze sobą zabrałam. Potem jeszcze dokonałam naprawdę niewielkich zakupów, bardziej pod kątem moich bratanków, niż swoim, ale o siebie tak zupełnie nie zapomniałam. Na stoisku Czytelnika nabyłam najnowsze, piękne wydanie Alicji w krainie czarów Carrolla.
Co mnie cieszy to ilość osób odwiedzających targi. Ludzi było zatrzęsienie jak na moje oko, w tym bardzo dużo młodzieży i maluchów zafascynowanych książkami. I bardzo dobrze.




1 komentarz:

Matylda_ab pisze...

No właśnie, mówi się, że poziom czytelnictwa spada, a ja mam wrażenie, że wcale nie jest tak źle. Skoro tyle osób odwiedziło targi.
A autografy cieszą! :)