środa, 29 grudnia 2010

"A Midwinter Night's Dream" Loreena McKennitt

Kolejna z moich ulubionych zimowo-świątecznych płyt. Tak właściwie w tej chwili chyba ulubiona.

A Midwinter Night's Dream kanadyjskiej piosenkarki Loreeny McKennitt zachwyciła mnie od pierwszego przesłuchania, choć muszę zaznaczyć, że ja tę artyskę bardzo sobie cenię już od dłuższego czasu.
Co szalenie mi się podoba w tej płycie, to jej cudowny i ciepły klimat, osiągnięty poprzez, jak to u Loreeny, mieszankę wpływów. Przeplatają nam się bowiem tutaj różne nutki: celtyckie, orientalne, tradycyjne, tworząc coś wyjątkowego. Na płycie znajdziemy trzynaście kolęd i pieśni świątecznych; jedne starsze, nawet z okolic XVI wieku, inne nieco młodsze. A wszystkie zaśpiewane ciekawym głosem piosenkarki i przepiękne zagrane. Ja gorąco polecam!



8 komentarzy:

enedtil pisze...

Loreena McKennitt - uwielbiam jej muzykę :D Nawet telefon mi dzwoni "The Mummers' Dance" albo "The old ways" ;D

Bujaczek pisze...

Nie miałam przyjemności słuchać, ale łatwo to naprawić ;)

Zapraszam do siebie ;)
http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com

Lirael pisze...

Loreena jest jedną z moich ulubionych wykonawczyń od kilku lat. Klimat jej muzyki po prostu niesamowity.

podsluch pisze...

Ciekawe, ciekawe... I fajna okładka!:) Czuję się zaciekawiony:)

Caitri pisze...

enedtil - mój telefon póki co dzwoni Kansas, ale może kiedyś będzie dzwonił Loreeną (np "MArco Polo"), bo też ją bardzo lubię ;)

Bujaczek - warto się zapoznać z jej muzyką :)

Lirael - zgadzam się z Tobą w pełni

Podluch - okładka jest bardzo fajna i tak, poczuj się zaciekawiony, bo warto :)

Lili pisze...

Piękne, zakochałam się od pierwszego wysłuchania. :)))

Poli Atelier pisze...

święta bez jej głosu to nie święta;)

Caitri pisze...

Zgadzam się z Tobą, Poli ;)