czwartek, 5 września 2013

"W kraju niewidzialnych kobiet" Qanta A. Ahmed

Po książkę Qanty A. Ahmed sięgnęłam wiedziona zwykłą ciekawością. Jest to pierwsza moja taka lektura, nie czytałam jeszcze nic o pozycji kobiet w krajach muzułmańskich. Po skończeniu tej lektury mogę powiedzieć, że pewnie sięgnę po inne tytuły.

W kraju niewidzialnych kobiet jest książką napisaną przez lekarkę pochodzenia pakistańskiego urodzoną w Wielkiej Brytanii, a wykształconą w Stanach Zjednoczonych. Jest ona więc "kobietą Zachodu". Ta młoda niezamężna kobieta postanawia wyjechać na dwuletni kontrakt do Królestwa Arabii Saudyjskiej.

Na miejscu przeżywa niemalże szok. Sam fakt, że nie może ona, jako samotna kobieta, opuścić lotniska, musi poczekać aż odbierze ją pracownik szpitala, w którym się zatrudniła, pokazuje jak bardzo różni się świat Arabii Saudyjskiej od tego, w którym została wychowana.
Kobiety w Arabii nie mogą prowadzić samochodów, nie mogą poruszać się bez zgody i opieki mężczyzn (męża, ojca). Muszą cały czas nosić czarne abaje, które skrywają całe ciało, a żaden kosmyk włosów nie może wydostać się spod chusty. Autorka opisała najbardziej absurdalną sytuację, gdy przedstawiła przypadek pacjentki, która podczas badania miała odsłoniętą całą klatkę piersiową, ale nikt nie mógł odsłonić jej twarzy przykrytej czarnym materiałem, czego pilnował jej syn. Na dodatek przestrzegania prawa szariatu pilnuje policja "muttawa", organizacja budząca ogólny strach, ponieważ za uchybienia czekają realne kary chłosty, aresztu czy, w przypadku obcokrajowców, natychmiastowe wydalenie z kraju. Sprawdzają oni czy w restauracji nie bawi się wspólnie mieszane towarzystwo lub czy samotna kobieta nie przebywa w towarzystwie samotnego mężczyzny - w Królestwie randki są zakazane.

Mimo wszystko Saudyjki próbują sobie jakoś radzić. W książce Qanta Ahmed przybliża postacie kilku swoich koleżanek ze szpitala wojskowego. Kobiety pochodzące z dobrych, bogatych rodzin, zazwyczaj wykształcone w Stanach Zjednoczonych lub w Kanadzie. Pokazuje jak spędzają wolny czas, co sądzą o sytuacji w ich kraju. Niestety zabrakło przedstawienia sytuacji kobiet z niższych warstw społecznych, ale autorka nie ma prawie z nimi styczności.

Książkę czyta się szybko, jej tematyka jest bowiem interesująca. Tylko czasami miałam dość wyliczania marek, nazwisk projektantów i producentów ubrań czy biżuterii. Na dodatek z relacji autorki wychodzi, że w Arabii nie ma brzydkich kobiet. Prowadzą one za to momentami bardzo sztywne i nienaturalne rozmowy. Mimo wszystko moja ciekawość została rozbudzona, poszukam kolejnych książek w bibliotece.

4 komentarze:

Kasiek pisze...

Mam ją na tapecie od maja, ale ciągle jeszcze nie doczytałam :(

Małgośka pisze...

Wygląda bardzo ciekawie, mimo drobnych wad, o których wspominasz. Ja własnie słucham książki "Tysiąc wspaniałych słońc", to wprawdzie inna szufladka, ale los kobiet zbliżony. Aż trudno uwierzyć, że w dzisiejszych czasach to mozliwe.

Esa Czyta pisze...

Przymknę oko na drobne wady i deklaruję, że bardzo chętnie się z nią zapoznam, bo coś czuję, że jest bardzo w moim stylu :)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

Ewa pisze...

Dzięki za zachęcający opis. Mam pewne obawy, żeby czytać o kobietach z krajów arabskich, choć pokusa jest duża. Ale coś mnie jeszcze wstrzymuje. Postaram się w te wakacje ruszyć z lekturą tego właśnie tytułu. Pozdrawiam